piątek, 18 kwietnia 2014

Tangle Teezer

Magiczna szczotka do włosów do zadań specjalnych, którą znają już wszyscy zawładnęła też i moim sercem. Wiele osób, które mają TT w swoim posiadaniu bardzo chwali, inni znów żałują wydanych pieniędzy, bo koszt nie jest mały. Ale jaka jest prawda? Długie, poplątane włosy to koszmar większości dziewczyn. Z pomocą przychodzi rewolucyjna szczotka do włosów, która radzi sobie z poplątanymi kosmykami, wygładzając je. Moje długie, cienkie włosy czekały na takie cudo. Od zawsze miałam problemy po umyciu z rozczesaniem, przez co ograniczałam tą czynność do minimum. Kiedy na rynku pojawił się TT wiedziałam, że muszę go mieć, że to mój jedyny ratunek. Długo zastanawiałam się nad jego zakupem bo przecież kto wydaje na szczotkę do włosów 60 zł? Teraz, gdy jestem już jej posiadaczką, muszę przyznać, że naprawdę warto zainwestować te pieniądze, dlatego pierwsze co zrobiłam po przyjeździe do UK pobiegłam do sklepu po oryginalnego TT. Teraz z łatwością rozczesuje nawet najbardziej poplątane kosmyki, przez co włosy stają się gładkie i miękkie.



Na rynku oprócz oryginalnych Tangle Teezer'ów pojawiły się również ich repliki. Będąc tutaj w UK natchnęłam się na jedną z nich. Dokładna nazwa to Tangle Attack, które możecie zakupić w znanych Pound Land'ach, czyli sklepach, w których cena każdego produktu wynosi 1 funt.


Czy jest różnica pomiędzy oryginalnym TT, a repliką?


Oryginalny Tangle Teezer :
                                                                                                                                         
+ rozczesuje nawet najbardziej poplątane kosmyki                            
+ wygładza włosy                                                                            
+ nie ciągnie, nie szarpie                                                                  
+ możemy nim wykonać masaż skóry głowy                                    
+ posiada gumowe ząbki
+duży wybór kolorów

- cena około 60 złotych
- kształt nie jest dobrze dopasowany do kształtu dłoni




Replika Tangle Teezer'a czyli Tangle Attack :

+ cena około 5 złotych
+ równie dobrze radzi sobie z rozczesywaniem co oryginalna szczotka
+ bardzo dobrze dopasowany kształt do kształtu dłoni
+ posiada nakładkę, dzięki czemu możemy zabrać szczotkę dosłownie wszędzie i nie musimy kupować kolejnej wersji kompaktowej jak to jest w przypadku oryginału

- ząbki są nieco twardsze niż w oryginalnym TT
- wygląd, oryginał jest bardziej elegancki
- plastik z jakiego jest wykonany jest dużo gorszy niż pierwowzór





Podsumowując, jeżeli macie długie, plątające się włosy i problem za każdym razem z ich rozczesaniem, nie zastanawiajcie się długo, biegnijcie po Tangle Teezer. Naprawdę warto zainwestować w szczotkę, z której będziecie zadowolone. Jeśli jednak uważasz, że to za duży koszt poszukaj tańszego odpowiednika, który będzie równie dobry. Ja teraz nie wyobrażam sobie pielęgnacji włosów bez tej szczotki.




środa, 9 kwietnia 2014

Płaszcz oversize

Lato zbliża się wielkimi krokami. Dodatnie temperatury pozwalają zamienić ciepłe obuwie na wiosenne sandałki, a zimowe płaszcze na lżejsze okrycia. Tym sposobem główną rolę odgrywa dziś płaszcz oversize, który króluje już od zeszłego sezonu. Sandałki ze złotą bransoletą, które pozwoliłam sobie wyjąć z mojej garderoby były idealnym rozwiązaniem na dzisiejszy słoneczny dzień. Mam nadzieję, że u Was również pogoda dopisuje.







Płaszcz -H&M
Torebka - H&M
Buty - Zara

czwartek, 3 kwietnia 2014

Organizacja kosmetyków

Dzisiaj kilka pomysłów w jaki sposób możecie uporządkować swoje kosmetyki. Wiem, że może być z tym problem w przypadku, gdy mamy ich trochę więcej, a nowych wciąż przybywa. Pomocne mogą być plastikowe pojemniki na sztućce, wszelkiego rodzaju kubeczki i flakony, które same możemy ozdobić według naszych upodobań, przeróżne koszyczki oraz pojemniki te plastikowe czy kartonowe. Największy hit to wykorzystanie patery na ciasta, którą również przy odrobinie chęci możecie zrobić same. Jeśli jednak nie macie cierpliwości do DIY to z pomocą przychodzą sklepy, które oferują gotowe już organizery na szminki, lakiery do paznokci czy szufladki do których możemy włożyć cokolwiek zechcemy. Wiem, że ostatnio w Biedronce były właśnie takie dostępne. Zdradzę wam też, że wszelkiego rodzaju przezroczyste pojemniki możecie znaleźć w TK - Maxx.

A Wy jakie macie sposoby na organizacje swoich kosmetyków?